zaloguj się

« Jak Puchar Polski, to tylko w Legnicy »

Grzegorz Wiączkowski, 2014-10-15 22:55:37

XX Puchar Polski
Kilka lat temu podjęto decyzję, by przenieść rozgrywki Pucharu Polski poza stolicę. Przeprowadzony w miniony weekend turniej po raz kolejny potwierdził, że był to strzał w dziesiątkę.

Legnica z pewnością leży w sercu Polski, jeśli nie geograficznie, to na pewno skrablowo. Corocznie dba o to klan rodziny Obremskich wraz z redakcją lca.pl. Tradycyjnie przygotowali i coś dla duszy, i coś dla ciała. Komfortowa sala do gry, słodkości w przerwach między rundami czy integracyjny bankiet za symboliczną złotówkę wzmocniony anagramkami (nowy i zmóżdżający sposób gry w scrabble) zostały okraszone emocjami i wysokim poziomem gry.

Zmodyfikowana formuła Pucharu, dzięki której nikt nie wyjeżdża po pierwszych rundach, daje szansę wszystkim tym, którym nie powiodło się w eliminacjach. Zmagają się oni w Mistrzostwach Ziemi Legnickiej. W tym roku zdobył Legnicę jej niedawny mieszkaniec, a jednocześnie obrońca Pucharu Polski 2013. Krzysztof Obremski, bo o nim mowa, w decydującym niedzielnym pojedynku VI. Mistrzostw pokonał Mariusza Wrześniewskiego z Krakowa i jako jedyny uzbierał 9 wygranych. Pokonany obronił drugą pozycję, a najniższe miejsce podium przypadło Natalii Woźniak, która jak sama przyznała, była nieco zaskoczona tak dobrym wynikiem. 8 wygranych odnieśli także Bogusław Szyszka, Łukasz Bobowski i Małgorzata Szczygieł zajmując odpowiednio 4-6. miejsca.

Równolegle do decydujących „legnickich” rozstrzygnięć Bartosz Morawski (2. pozycja w rankingu PFS) i Michał Alabrudziński (5. pozycja) walczyli o główne trofeum ufundowane przez Lotto – partnera Pucharu Polski 2014. Oj, nie mieli oni szczęścia do literek. Dzięki temu zmagania we wszystkich trzech finałowych partiach były zacięte i pełne najlepszej taktyki. Decydująca okazała się środkowa faza ostatniej gry, która przechyliła szalę zwycięstwa na stronę Bartosza. Wykorzystał on fakt, że blank wylosowany na początku przez Michała, zamiast pomagać skutecznie mu przeszkadzał. I nie mógł on ani dobrze zapunktować, ani wykorzystać blanka do premii. Tutaj można prześledzić tę rozgrywkę. Wystarczy powiedzieć, że średnia z finałów to nieco ponad 350 pkt na gracza, co świadczy o tym, jak los utrudniał im grę.

Do czwórki najlepszych awansowali też Dariusz Kosz (lider listy rankingowej) oraz Krzysztof Mówka (8. w rankingu). Przed półfinałami wydawało się, że dwóch najwyżej rozstawionych graczy awansuje do finału, tym bardziej, że Darek prezentuje ostatnio naprawdę świetną formę. Michał pokrzyżował jednak te plany i to on walczył o wygraną. Najlepszą ósemkę uzupełnili: Karol Waniek, Kazimierz Merklejn, Bronisław Parada i Andrzej Rechowicz.

Głównymi partnerami imprezy byli: Lotto oraz Hotel Gwarna, Optyk Oko i Polska Federacja Scrabble.

Turniej rozpoczął się od specjalnego tortu z okazji XX. urodzin Pucharu. Pyszne ciasto ufundowane przez najlepszego legnickiego cukiernika — Korneliusza Okonia — pokroili i podali uczestnikom turnieju pucharowi triumfatorzy z lat poprzednich. W turnieju anagramków, gdzie czołowe miejsca zajęli Darek Kosz, Michał Alabrudziński i Jan Mrozowski, nagrody ufundował klub piłkarski Miedź Legnica.

Zapisy partii finałowych:
MICHAŁ ALABRUDZIŃSKI — BARTOSZ MORAWSKI 321:348
BARTOSZ MORAWSKI — MICHAŁ ALABRUDZIŃSKI 335:384
MICHAŁ ALABRUDZIŃSKI — BARTOSZ MORAWSKI 317:418

Dodaj swój komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

Komentując możesz używać składni Markdown.

Get Adobe Flash player

nasza strona na facebooku
galerie
tajskie kości ;)
tajskie kości

wersja „nie wszystko Wam wolno, robaczki”, powstała w styczniu 2014 © bodo